Kalejdoskop

DODANO: Środa, 24 stycznia 2018 | WYDANIE: XII/2017

Ważny głos przemysłu i szkolnictwa w tworzeniu nowych zawodów

  • – Stworzymy dobre szkoły zawodowe, szkoły branżowe dla rozwoju polskiej gospodarki – mówiła podczas seminarium Marzena Machałek, sekretarz stanu w MEN.

    – Stworzymy dobre szkoły zawodowe, szkoły branżowe dla rozwoju polskiej gospodarki – mówiła podczas seminarium Marzena Machałek, sekretarz stanu w MEN.

Pod konsultacje społeczne poddane były propozycje Ministerstwa Edukacji Narodowej dotyczące takiego kształtowania zawodów, aby zachęcić młodzież do podejmowania nauki w nowych szkołach branżowych.

21-22 listopada odbyło się w Warszawie szóste z cyklu dwunastu seminariów branżowych organizowanych przez Ministerstwo Edukacji Narodowej Ośrodek Rozwoju Edukacji w Warszawie przy współudziale Ministerstwa Rozwoju, Centralnej Komisji Egzaminacyjnej oraz Instytutu Badań Edukacyjnych. Program spotkania obejmował branżę drzewno-meblarską i chemiczno-ceramiczno-szklarską. Seminaria te organizowane są w ramach projektu współfinansowanego ze środków Unii Europejskiej pod nazwą „Partnerstwo na rzecz kształcenia zawodowego – etap I Forum Partnerów Społecznych”. Celem spotkania było podjęcie dialogu i współpracy w zakresie kształcenia przyszłych pracowników na potrzeby rozwoju gospodarki. Omawiano jak organizować szkolnictwo zawodowe, żeby było jak najlepiej dostosowane do potrzeb firm, rozwijającej się gospodarki, jak również do potrzeb świata, w którym aktualnie żyją absolwenci szkół. Wymieniano się opiniami na temat rozwoju branży i kształcenia w poszczególnych branżach.

 

Na styku oczekiwań młodzieży i pracodawców

W spotkaniu uczestniczyli licznie przedstawiciele rządu, w tym Marzena Machałek, sekretarz stanu w Ministerstwie Edukacji Narodowej, Urszula Piaseczna, szefowa gabinetu politycznego w MEN, Urszula Martynowicz, dyrektor Departamentu Strategii i Współpracy Międzynarodowej, Piotr Bartosiak, zastępca dyrektora Departamentu Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego, Emilia Maciejewska, naczelnik Wydziału Kształcenia Zawodowego, Krzysztof Zaręba, naczelnik Wydziału Polityki Przemysłowej w Ministerstwie Rozwoju Departament Innowacji, Jolanta Sławomirska z Wydziału Polityki Przemysłowej Departament Małych i Średnich Przedsiębiorstw, Marcin Smolik, dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej,

Dominika Walczak, Kamila Samborska i Izabela Dubas z Instytutu Badań Edukacyjnych. Na spotkanie przybyli też eksperci branżowi, autorzy modyfikowanych podstaw programowych kształcenia w zawodach branż drzewno-meblarskiej i chemiczno-ceramiczno-szklarskiej, w tym Bożena Krasnodębska – ekspert branży drzewno-meblarskiej, Halina Bielecka – ekspert branży chemicznej oraz Jolanta Gajda – ekspert branży ceramiczno-szklarskiej.

Licznie przybyli również przedstawiciele pracodawców branży drzewno-meblarskiej i chemiczno-ceramiczno-szklarskiej oraz przedstawiciele szkolnictwa zawodowego. W tak znamienitym gronie przez dwa dni prowadzono spektakularne rozmowy o reformowanym szkolnictwie.

– Nasze spotkania mają służyć budowaniu dobrej szkoły zawodowej, dobrej szkoły branżowej, których działania przełożą się na rozwój polskiej gospodarki, a także dobrą przyszłość młodych ludzi – mówiła podczas seminarium Marzena Machałek, sekretarz stanu w Ministerstwie Edukacji Narodowej. – Brzmi to może górnolotnie, ale w strategii odpowiedzialnego rozwoju mamy zapisany taki rozwój kształcenia zawodowego, aby odpowiadał potrzebom polskiej gospodarki. Myślę, że szkoły branżowe, szkoły zawodowe to miejsca, gdzie muszą się spotkać oczekiwania młodych ludzi, ale też oczekiwania pracodawców i rynku pracy. Naszym priorytetem – rządu i ministerstwa – jest zbudowanie wspólnie z pracodawcami dobrych szkół zawodowych. Jesteśmy przekonani, że nie da się szkół branżowych i tego, jak w nich uczyć, wymyślić zza biurka. Dlatego codziennie spotykamy się z pracodawcami. Mam nadzieję, że udało nam się przygotować, choć nie jest to katalog skończony, sporo prawnych, formalnych rozwiązań, aby już dzisiaj pracodawcy byli zaangażowani w proces kształcenia, a nawet wzięli za to kształcenie wspólnie z nami odpowiedzialność. Bo któż jak nie pracodawcy wiedzą lepiej, jakiego potrzebują absolwenta, z jakimi umiejętnościami, jak uczyć i w jakich zawodach uczyć. W krajach rozwiniętych kluczową rolę w kształceniu zawodowym odgrywają pracodawcy i dlatego dzisiaj się tutaj spotykamy. Obecnie 58 procent młodzieży uczy się w szkołach zasadniczych branżowych oraz w technikach, pozostała liczba w liceach. Jednak czy te proporcje są odpowiednie? Już wiemy, że nie. Trzeba zbudować taki mechanizm, aby powiaty oraz szkoły ze sobą współpracowały w budowie szkolnictwa zawodowego. Będziemy rozmawiać, co zrobić, aby to zmienić.

Z kolei Krzysztof Zaręba, naczelnik Wydziału Polityki Przemysłowej w Departamencie Innowacji Ministerstwa Rozwoju omówił, na czym polega czwarta rewolucja przemysłowa i jak powinniśmy się do niej przygotowywać, bo przemysł nie stoi w miejscu, ale oprócz innowacyjnych technologii potrzebuje właściwie wykształconych ludzi. Przemysł 4.0 to zupełnie nowe podejście do działalności gospodarczej, gdzie najnowsze technologie powinny być zintegrowane z nowymi modelami biznesowymi oraz nowym podejściem do zarządzania. Stanowi to konsekwencję wykorzystania najnowszych technologii teleinformatycznych, takich jak analizy Big Data, Internet Rzeczy, Machine Learning czy daleko idąca cyfrowa integracja baz danych firm. Skuteczna implementacja tych rozwiązań nie jest możliwa bez nowego podejścia do zarządzania przedsiębiorstwem. Wszystko to powinno pozwolić firmie na stworzenie nowego, elastycznego i innowacyjnego modelu biznesowego.

– To, co się dzieje w Przemyśle 4.0, zmusi nas do elastycznego dostosowania się do tych zmian – mówił przedstawiciel rządu. – Pracownik w Polsce wykonuje pracę w oparciu o wcześniej nabyte kompetencje. W dużych koncernach sukcesywnie odbywają się różnego rodzaju szkolenia, ale w wielu firmach tego się nie stosuje. Polscy przedsiębiorcy z różnych przyczyn nie szkolą swoich pracowników. W wielkich koncernach jest obowiązkiem, aby pracownik się rozwijał, uzupełniał swoje kwalifikacje. Bywa, że firmy dopłacają swoim pracownikom do studiów.

Bożena Krasnodębska, ekspert branży drzewno-meblarskiej, zaprezentowała kierunki i perspektywy rozwoju branży z punktu widzenia edukacji. W projekcie „Partnerstwo na rzecz kształcenia zawodowego” wszystkie zawody ujęte w klasyfikacji szkolnictwa zawodowego zostały podzielone na pięć branż, a jedną z nich jest branża drzewno-meblarska. W tej branży wyznaczono trzy podstawowe grupy zawodowe – tapicerstwo (zawód tapicer), stolarstwo (zawód stolarz, technik technologii drewna, mechanik operator maszyn do produkcji drzewnej), wikliniarstwo (zawód koszykarz-plecionkarz), papiernictwo (zawód technik papiernictwa). Stolarstwo wiedzie prym w tej grupie branżowej.

– W Polsce w grupie zawodowej stolarstwo działają 1124 placówki, w których kształci się w tym roku 7690 uczniów, gdzie dla porównania w tapicerstwie działa 266 placówek kształcących 1443 uczniów. Z uwagi na to, że każda gałąź tego przemysłu ma swoje uwarunkowania i tendencje rozwojowe, na pewno warto zwrócić uwagę na dążenie do uzyskania produktów o udoskonalonych właściwościach fizykochemicznych oraz lepszych parametrach wytrzymałościowych. Ważne jest też poszerzenie zakresu zastosowań wyrobów drzewnych. Tendencją w tej branży jest zastępowanie materiałów drzewnych materiałami niedrzewnymi z tworzyw sztucznych oraz specjalnymi materiałami papierniczymi.

 

Większa współpraca z firmami

W drugim dniu odbyły się warsztaty w poszczególnych branżach. Dyskutowano o tym, jakie obecnie funkcjonują zawody i jakie mogą pojawić się z uwagi na prężnie rozwijającą się branżę. Zważywszy na naszą pozycję na rynku meblarskim (Polska jest szóstym na świecie producentem mebli, a czwartym eksporterem), na pewno jest zapotrzebowanie, aby kształcić w różnych zawodach. Warto przy tym zastanowić się nad wprowadzeniem specjalizacji w zawodach, nie tylko w technikach, ale też w szkołach branżowych. Wiele propozycji dotyczyło wprowadzenia specjalizacji w zawodach. W zawodzie stolarz padły dwie propozycje – bądź utrzymania tego zawodu i wprowadzenia nowego zawodu, ale bardziej pod kątem produkcji mebli, czyli stolarz mebli, bądź zaoferowania w dotychczasowym zawodzie stolarz specjalizacji w zakresie meblarstwa. Kolejna kwestia dotyczyła potrzeby uwzględnienia problematyki obsługi obrabiarek sterowanych numerycznie w zawodach tej branży. Pojawiła się tutaj propozycja, aby specjalizacje wprowadzić na poziomie branżowej szkoły I stopnia i w zawodzie stolarz, i w zawodzie mechanik operator maszyn do produkcji drzewnej. Padały też propozycje wprowadzenia specjalizacji w zawodzie mechanik operator maszyn do produkcji drzewnej w zakresie bądź meblarstwa, bądź płyt drewnopochodnych, bądź materiałów podłogowych.

Jeśli chodzi o zawód tapicera, to ze strony pracodawców padła propozycja, aby w tym przypadku pojawiła się specjalizacja w tym zakresie.

Jeśli chodzi o kształcenie praktyczne, dyskutanci zwracali uwagę na potrzebę zwiększenia godzin na kształcenie zawodowe. Zwrócono też uwagę na to, że w przypadku branżowych szkół I i II stopnia jest znacznie więcej godzin na kształcenie zawodowe, w związku z czym istnieje możliwość na realizację w większym wymiarze kształcenia praktycznego. Wybrzmiała też bardzo mocno kwestia doradztwa zawodowego i promocji.

– Podawano tutaj liczne przykłady praktycznej współpracy w zakresie doradztwa zawodowego również z pracodawcami, co może być promowaniem samokształcenia zawodowego – mówił Piotr Bartosiak, zastępca dyrektora Departamentu Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego. – Pojawiały się takie głosy, że nie zawsze szkoła jest zainteresowana współpracą z pracodawcami, niemniej jednak takie przykłady dobrej praktyki pokazują, że często ta współpraca jest powodem większego zainteresowania wyborem takiego zawodu czy takiej szkoły. W związku z tym szkoła powinna zauważyć, że warto współpracować z pracodawcami.

Autor: Tekst i Fot.: Irena Muszałowska