10 (286) 2024/10 | ISSN 1643-7799 | Nakład 16 000 egz. 23 lata na rynku www.ostermann.eu www.ostermann.eu www.ostermann.eu Relacja z 9. Ogólnopolskiego Kongresu Meblarskiego | XI Kongres Przemysłu Drzewnego – Koopdrew | Finały konkursów Wydawnictwa Inwestor | Drema Dzieciom 2024 | Kaskadowe zużycie drewna Nowoczesne garderoby marki RIEX | Schattdecor kreuje trendy na SICAM 2024 | Matowe powierzchnie dzięki EXCIMER | Odbojniki silikonowe od Folmag PUREKO na 15-lecie | Autorska technologia MicroMilling™ firmy Melaco | Nowości w obrzeżach MAAG Polska | Podnośniki HORIZON | Produkcja korpusów meblowych z Felder | Zautomatyzowana tokarka w ofercie TEKNIKI | Zaawansowane narzędzie CAD/CAM, które integruje wszystkie etapy produkcji mebli Wywiad z przedstawicielami HOMAG Polska | Szeroka gama maszyn Intorex w ofercie Technodrewno | Salvamac na Dremie | Premiera INDASA Mixing System trendy i design Wystawa Polish Job 2.0 Drema 2024
4 2024/10 (286) Małgorzata Gackowska redaktor naczelna Od redakcji W idealnym świecie politycy powinni posiadać przynajmniej podstawową wiedzę na temat branży drzewnej oraz jej wpływu na gospodarkę i środowisko. Zrozumienie specyfiki tej branży umożliwiłoby politykom podejmowanie lepiej przemyślanych decyzji, które wspierałyby rozwój sektora, jednocześnie dbając o zrównoważone zarządzanie zasobami leśnymi i ekosystemami. Tymczasem w Polsce w roku 2024 przedsiębiorcy z branży drzewnej nazywani są przez polityków trollami, którym nieustannie zarzuca się, że ich jedynym celem jest wycięcie lasu w pień. Według takiej narracji każde drzewo przeliczane jest na złotówki, a przedsiębiorcy kierują się ślepą żądzą pieniądza, stawiając zysk ponad wszystko. Trudno walczyć z takimi opiniami, które są bezmyślnie i notorycznie rzucane w przestrzeń publiczną. A Polacy to kupują. To, co jest wiedzą wspólną, wynika również z przekazu organizacji ekologicznych. Z tych informacji wynika, że gospodarka leśna prowadzona w takiej formie, w jakiej jest obecnie, szkodzi środowisku. W efekcie chyba jeszcze nigdy do tej pory w społeczeństwie nie było tak złego odbioru Lasów Państwowych, leśników, drzewiarzy. Widać to właśnie teraz jesienią, kiedy to Polacy masowo ruszyli do lasów po… grzyby. Tak, właśnie grzybobranie i chwalenie się swoimi zbiorami w social mediach uruchamia lawinę wpisów o tym, jak bardzo Polacy kochają las i w ogóle „ręce i piły precz od lasów, bo są nasze – wszystkich rodaków”. Nie zazdroszczę polskim przedsiębiorcom z branży drzewnej. Od ponad roku, zamiast skupiać się na rozwoju swoich firm, muszą oni stale udowadniać, koncentrować swoje siły, środki i ludzi na działaniach promocyjnych, które mają odczarować przemysł drzewny w oczach społeczeństwa. Póki co, niestety, z marnym skutkiem. Dlaczego? Bo przemawia się do osób, które już są przekonane. Tymczasem trzeba wyjść z takim pozytywnym przekazem do ogółu społeczeństwa, ale to znowu wymaga środków, ludzi, zaangażowania i wspólnych działań. Takowe są podejmowane już od wielu miesięcy. Nie dalej jak dwa tygodnie temu przedstawiciele różnych sektorów związanych z drewnem – od leśnictwa i świata nauki, przez reprezentantów przemysłu drzewnego, meblarskiego i budowlanego, po samorządowców, podpisali „Deklarację Współpracy na rzecz Drewna jako Polskiego Materiału Przyszłości”. Sygnatariusze zadeklarowali w niej wspólne działania na rzecz popularyzacji drewna jako surowca strategicznego dla ochrony klimatu i nowoczesnej gospodarki. „Czas zmieniać Polskę murowaną na Polskę drewnianą” – to hasło, które przyświeca wspólnym działaniom. Niech to hasło wybrzmi głośno. Niech będzie widoczne. Niech będzie skuteczne. Podpisana w Sękocinie Starym Deklaracja jest ważnym krokiem w realizacji tego wyzwania. Oby tylko politycy trzymali się od tego z daleka. Od polityków oczekuje się tylko (lub aż) przyjaznych przepisów, a nie rzucania kłód pod nogi. • Wydawnictwo Inwestor Sp. z o.o. ul. 30 Stycznia 42, 83-110 Tczew tel.: +58 531 27 53 | +58 531 71 77 | +58 531 30 23 info@wydawnictwoinwestor.pl www.wydawnictwoinwestor.pl Prezes zarządu Zbigniew Owsiak Wiceprezes zarządu Rafał Sidor redaktor naczelna Małgorzata Gackowska malgorzata.gackowska@meblarstwo24.pl sekretarz redakcji Karolina Falgowska karolina.falgowska@meblarstwo24.pl dziennikarze Tomasz Bogacki tomasz.bogacki@gpd24.pl Bartosz Szpojda bartosz.szpojda@gpd24.pl współpracownicy Katarzyna Orlikowska katarzyna.orlikowska@meblarstwo24.pl Janusz Bekas janusz.bekas@gpd24.pl dr inż. Czesław Dembiński czeslaw.dembinski@gpd24.pl redakcja listy@meblarstwo24.pl Opiekunowie klienta Karolina Falgowska karolina.falgowska@meblarstwo24.pl Damian Kargul damian.kargul@gpd24.pl Grzegorz Pastwa grzegorz.pastwa@gpd24.pl Mariusz Wroński mariusz.wronski@meblarstwo24.pl korekta Sylwia Wojtanowska sylwia.wojtanowska@gpd24.pl Kierownik działu DTP Wiesław Dobosz dział graficzny DTP / IT Katarzyna Łukowicz Jacek Mroczkowski Dział Prenumeraty prenumerata@meblarstwo24.pl Projekt graficzny Agnieszka i Michał Warda Wszelkie prawa zastrzeżone © Copyright by Wydawnictwo Inwestor Materiałów niezamówionych redakcja nie zwraca. Redakcja zastrzega sobie prawo do dokonywania skrótów i niezbędnych zmian. Redakcja nie odpowiada za treść zamieszczanych reklam i ogłoszeń oraz ma prawo do odmowy ich publikacji bez podania przyczyny. Reprodukcja lub przedruk tylko za zgodą wydawcy. foto na okładce: PUREKO @meblarstwo24
spis treści Kalejdoskop aktualności 8-11 wiadomości Na Kongresie Meblarskim nie tylko o meblach 12 Zjednoczenie w obliczu kryzysu 18 W pełni operacyjny sejf 20 Błyskawiczny przebieg rundy finałowej 22 Imponująca Fabryka Mebli na Żywo 24 Równość ekonomiczna kobiet jest korzystna dla biznesu 26 Optymalizacja wykorzystania drewna zyskuje na znaczeniu 28 Nowy gracz na rynku polskim 30 Dekarbonizacja tematem KIAF 32 Targi MEBLE POLSKA 2025 większe niż przed rokiem 34 NOWOŚCI RYNKOWE Trendy w projektowaniu garderób 38 Łatwe sztaplowanie krzeseł i elastyczny ślizg 40 Nowe impulsy na Sicam 2024 – trendy według Schattdecor 42 Ekscytujący EXCIMER – innowacyjne rozwiązanie w wykańczaniu powierzchni 44 Unbound – nieskrępowana swoboda projektowania z Interprint 46 Świerk i sosna w nowym wymiarze 50 Nowoczesne projekty z RAUVISIO crystal od REHAU 51 Folmag poszerza ofertę 52 Szersze możliwości projektowania mebli 54 temat z bliska Akcesoria, komponenty i systemy w produkcji mebli Trzeba się stale rozwijać 56 Najwyższa jakość produktów i elastyczność w działaniu 58 Przemyślany design kuchni 60 Rewolucja w designie komponentów meblowych 62 Obrzeża idealnie dopasowane do wymagań producentów mebli 66 Wiele odsłon obrzeży z forniru dębowego 68 postaw na ergonomię i estetykę z podnośnikiem horizon 70 Cargo dopasowane do indywidualnych potrzeb 72 AvanTech YOU – system szuflad skrojony na miarę potrzeb 73 Powierzchnie drewniane w dobrych rękach 74 Tenso czy Clamex? Każdy system ma swoje mocne strony 76 Rozwiązanie dostępne dla każdego producenta mebli kuchennych 78 Obsługa maszyn zdominowana przez systemy elektronicznego sterowania 82 Dokładność obróbki i wysoka końcowa jakość produktu 86 Doskonała jakość obróbki, wydajność i oszczędność energii 88 Innowacyjny sposób wizualizacji i prezentacji mebli 89 Nowoczesne technologie w projektowaniu mebli z systemem IMOS iX 2023 90 Technologie Budujemy wspólną przyszłość! 90 Wielofunkcyjne centra obróbcze są coraz powszechniej doceniane 96 Wzmacnianie obecności w Polsce poprzez budowanie relacji 100 Czynności serwisowe ograniczone do minimum 102 Cztery stoły robocze i system szybkiej wymiany narzędzi 104 Premiera INDASA Mixing System na Dremie 106 Połączenia narożne blatów roboczych z szablonem 108 TRENDY i design Przegląd polskiego designu 110 Komfort, który nadaje kształt 112 Relacje Drema – miejsce spotkań ludzi branży 114
kalejdoskop Wiadomości z kraju i ze świata 8 2024/10 (286) aktualności ogłoszenie Kocioł CFC200 - 2 MW z systemem pneumatycznego podawania paliwa. Używany. Dostępność : magazyn Chojnice Cena: 65 000zł Kotły wodne o mocy 150kW - 500 kW GAMA PELLETECH Spełnia najwyższe normy emisyjne. tel. 662 211 532 | michal.komorowski@compte-fortech.pl 1 1 2 2 Schattdecor w obliczu powodzi Zakład Schattdecor w Głuchołazach został dotknięty powodzią, która nawiedziła południową Polskę w dniach 14-15 września 2024 roku. Mimo ogromnych zniszczeń firma zdołała w ekspresowym tempie przeprowadzić kluczowe prace porządkowe, a już tydzień po powodzi z zakładu wyruszyła pierwsza ciężarówka z towarem. Powódź, która zalała hale produkcyjne, magazyny i biura, stanowiła poważne wyzwanie dla firmy. Już w pierwszych godzinach po zdarzeniu uruchomiono sztab kryzysowy, który natychmiast przystąpił do oceny strat i organizacji pomocy. Do akcji ruszyło ponad 160 pracowników, którzy, często pracując po godzinach, zaangażowali się w odbudowę zakładu. Wsparcia udzieliły także lokalne służby oraz dostawcy, przysyłając fachowców i przyspieszając realizację zamówień na potrzebne części. Właściciele firmy, Walter Schatt i Anja Schatt-Steiner, wraz z członkiem zarządu Michaelem Thenem, odwiedzili zakład czwartego dnia po powodzi, aby osobiście wesprzeć pracowników i zapewnić o bezpieczeństwie miejsc pracy. Pomimo zalania, jedynie niewielka część towaru gotowego uległa zniszczeniu. Zakład szybko przeprowadził inwentaryzację, a informacje o dostępnych produktach zostały przekazane do działu sprzedaży, co pozwoliło na wznowienie dostaw już 20 września. Choć pełna produkcja w Głuchołazach nie została jeszcze uruchomiona, zakład Schattdecor w Tarnowie Podgórnym przejął część obowiązków, produkując przez 7 dni w tygodniu, aby wspierać odbudowę zdolności produkcyjnych. Firma planuje pełne wznowienie działalności w Głuchołazach w najbliższych tygodniach, a priorytetem jest przywrócenie działania linii produkcyjnych, konfekcjonowania oraz produkcji lakierów i folii. Choć sytuacja była trudna, szybka reakcja oraz ogromne zaangażowanie zespołu i lokalnej społeczności pozwalają patrzeć w przyszłość z nadzieją na szybki powrót do pełnych możliwości operacyjnych. — kafal JYSK na Ukrainie – pomimo wojny Międzynarodowa sieć sklepów detalicznych z artykułami wyposażenia wnętrz nadal wspiera ukraiński rynek i odbudowę kraju, inwestując w nowe sklepy i lokalne możliwości zatrudnienia. JYSK osiągnął dwa duże kamienie milowe na Ukrainie, otwierając swój sklep numer 100 w Czerniowcach w południowo-zachodniej Ukrainie i świętując 20. rocznicę istnienia JYSK w tym kraju. Pierwszy sklep franczyzowy JYSK został otwarty na Ukrainie w październiku 2004 r., a w 2012 r. JYSK przejął działalność z 10 sklepami. Otwarcie sklepu numer 100 wsparły dedykowane kampanie marketingowe z atrakcyjnymi ofertami oraz działania charytatywne w postaci pomocy rzeczowej na rzecz lokalnych organizacji. – Jesteśmy dumni z tych dwóch ważnych kamieni milowych dla JYSK na Ukrainie, a zwłaszcza z wytrwałości i siły, wykazanych przez naszą ukraińską organizację JYSK. Wierzymy, że Ukraina ma świetlaną przyszłość i chcemy mieć swój wkład w odbudowę kraju, zapewniając zatrudnienie w JYSK. Mamy nadzieję na wspólne świętowanie z naszymi kolegami po wojnie i nadal będziemy ich wspierać w planach dalszej ekspansji firmy – mówi Rami Jensen, prezes i dyrektor generalny JYSK. Od momentu rosyjskiej inwazji w lutym 2022 r., JYSK niezmiennie priorytetowo traktuje bezpieczeństwo swoich 880 pracowników na Ukrainie, upewniając się, że mają schronienie podczas nalotów. Jednocześnie JYSK wspiera odbudowę kraju, zapewniając stałe dostawy produktów do ukraińskich domów i tworząc więcej miejsc pracy w kraju. Od lutego 2022 r. JYSK otworzył 20 nowych sklepów, zmodernizował 17 istniejących, wdrażając koncept sklepów 3.0, i odbudował sześć sklepów zniszczonych przez rosyjskie bomby. – Wierzymy w naszą ukraińską organizację i inwestujemy w długoterminową obecność w kraju. Ale działalność biznesowa jest naprawdę drugorzędna w stosunku do naszych pracowników. W tej tragicznej sytuacji najważniejszą rzeczą dla nas są nasi pracownicy i to, żeby byli bezpieczni w pracy. Podążamy za ich przykładem w kwestii tego, co jest możliwe na Ukrainie, będąc pod wielkim wrażeniem ich woli dalszej ekspansji, ciężkiej pracy i zaangażowania dla JYSK – mówi Rami Jensen. Spośród 880 ukraińskich pracowników JYSK, 70 zostało powołanych do wojska. Trzy osoby straciły życie w walce. W ramach wsparcia JYSK dla Ukrainy, JYSK nadal wypłaca pensje powołanym pracownikom i sponsoruje wyposażenie mieszkań dla pracowników, którzy stracili swoje domy z powodu wojny. Ponadto JYSK Pracownicy Schattdecor w Głuchołazach w akcji – zaangażowanie zespołu w odbudowę zakładu po powodzi. Fot. Schattdecor
Wiadomości z kraju i ze świata 9 2024/10 (286) kalejdoskop
kalejdoskop Wiadomości z kraju i ze świata 10 2024/10 (286) przekazał 1,5 mln euro weteranom wojny, organizacjom charytatywnym i organizacjom non profit w kraju. JYSK zamknął 13 sklepów w Rosji i opuścił kraj na stałe w marcu 2022 r. z powodu inwazji na Ukrainę. — gac Poparcie dla ograniczenia spalania drewna Koalicja na rzecz Polskiego Drewna z zadowoleniem przyjmuje projekt rozporządzenia Ministerstwa Klimatu i Środowiska, które wprowadza nowe regulacje dotyczące jakościowo- -wymiarowych cech drewna energetycznego. Rozporządzenie, które zgodnie z duchem unijnej dyrektywy RED III promuje kaskadowe wykorzystanie drewna, może znacząco ograniczyć wykorzystanie drewna do celów energetycznych, co zmniejszy problemy z jego dostępnością dla producentów wyrobów z drewna. Przedstawiciele Koalicji podkreślają jednak, że wymaga ono jeszcze pracy i wyjaśnienia kwestii, które ewentualnie mogą budzić spory. Koalicja uważa, że przeznaczenie na cele energetyczne jakiegokolwiek rodzaju włókna drzewnego, które mogłoby służyć jako surowiec do dalszego przetwarzania w przemyśle, stanowi wielką stratę dla przedsiębiorstw produkcyjnych i polskiej gospodarki. Drewno stanowi cenny zasób, który należy odpowiednio wykorzystywać, aby wspierać rozwój przemysłu drzewnego, a także realizować cele zrównoważonego rozwoju. Dlatego organizacje branżowe i producenci zrzeszeni w Koalicji na rzecz Polskiego Drewna doceniają inicjatywę Ministerstwa Klimatu i Środowiska i uważają, że to dobry krok w kierunku zmniejszenia deficytu surowca drzewnego, niezbędnego dla rozwoju polskiego przemysłu. Jednocześnie mają nadzieję, że zostaną uwzględnione uwagi co do niektórych zapisów, w celu wyeliminowania nieścisłości i ewentualnych problemów z interpretacją rozporządzenia. Koalicja podkreśla, że ograniczenie przeznaczenia drewna na cele energetyczne nie powinno w żadnym stopniu zmniejszyć pozysku drewna w najbliższych latach. – Drewno jest materiałem w pełni odnawialnym i ekologicznym. Nie możemy pozwolić, aby go zabrakło, jeżeli chcemy rozwijać zieloną gospodarkę, zgodnie z założeniami Unii Europejskiej – mówi Michał Strzelecki, dyrektor Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Producentów Mebli. aktualności reklama
Wiadomości z kraju i ze świata 11 2024/10 (286) kalejdoskop reklama Koalicja na rzecz Polskiego Drewna ma nadzieję, że będzie to początek partnerskiej i merytorycznej współpracy z Ministerstwem Klimatu i Środowiska w kwestii długofalowej polityki zarządzania surowcem drzewnym w Polsce. — gac Zmiany kadrowe w IKEA Retail w Polsce We wrześniu 2024 r. Sebastian Kaczmarski objął stanowisko dyrektora ds. logistyki i dystrybucji w IKEA Retail w Polsce. Do zadań Sebastiana Kaczmarskiego będzie należał dalszy rozwój i zapewnianie wysokiej jakości obsługi IKEA w środowisku omnikanałowym oraz dbanie o płynne doświadczenia klientów, bez względu na to, czy zakupu dokonują oni w sklepie, przez stronę internetową czy w aplikacji. Wcześniej Sebastian Kaczmarski zajmował w IKEA Retail w Polsce stanowisko kierownika ds. centralnych operacji dystrybucyjnych, a ostatnio zastępcy dyrektora ds. logistyki i dystrybucji. Do zespołu IKEA dołączył w 2017 r. jako kierownik ds. operacyjnych i kontraktu w IKEA Distribution Services SA i odpowiadał za Centrum Dystrybucji w Jarostach. Zaangażowany był między innymi w kluczowe inwestycje rozwijające sprzedaż e-commerce w IKEA Retail Polska, w tym rozwój infrastruktury magazynowo-logistycznej, wsparcie logistyki w sklepach oraz w rozwój dostaw last mile i planowanie siatki logistycznej. — gac Z miłości do zwierząt Hettich Polska w tym roku postanowił wesprzeć Fundację „Głosem Zwierząt”, której misją jest ratowanie oraz pomoc w adopcji psów i kotów. Inicjatywa ta została zgłoszona przez Katarzynę Kosmowską, pracownika firmy Hettich, która od lat prowadzi dom tymczasowy dla zwierząt. Hettich Polska aktywnie wspiera lokalne społeczności poprzez różnorodne inicjatywy, w tym działalność charytatywną. W 2024 r. firma postanowiła zaangażować się w działania Fundacji „Głosem Zwierząt”, której misją jest ratowanie zwierząt, a w szczególności psów i kotów, oraz pomaganie im w znalezieniu nowych domów. W działalność fundacji aktywnie zaangażowana jest Katarzyna Kosmowska, pracująca w Hettich Polska, która prowadzi dom tymczasowy dla psów oczekujących na adopcję. Swoją inicjatywę zgłosiła do centrali Hettich, co przyniosło pozytywny skutek – firma wsparła fundację kwotą 500 euro, co ma ogromne znaczenie dla jej działalności. Plany na przyszłość obejmują dalsze wsparcie Fundacji „Głosem Zwierząt”. Hettich Polska organizuje przedświąteczną akcję charytatywną, która będzie miała na celu pomoc fundacji. Katarzyna Kosmowska podkreśla, że osobiste zaangażowanie w działalność charytatywną to dla niej ogromna radość, a wsparcie ze strony firmy Hettich może znacząco zmienić życie potrzebujących zwierząt. Dzięki współpracy z fundacją, Hettich Polska pokazuje, jak ważna jest odpowiedzialność społeczna w działalności biznesowej. — kafal
kalejdoskop Wiadomości z kraju i ze świata 12 2024/10 (286) wiadomości Tradycyjnie już targom DREMA towarzyszył Ogólnopolski Kongres Meblarski, który jest cenną platformą wymiany doświadczeń, ale także areną do wypracowania wspólnych rozwiązań problemów, które w ostatnim czasie się nawarstwiają. Problemów, które nie omijają żadnego sektora działającego w obrębie drewna, a które są w większości wspólne dla wszystkich. Dlatego tym razem do Poznania przybyli przedstawiciele nie tylko branży meblarskiej, ale i całej branży drzewnej. 11 września w Poznaniu dyskutowano przede wszystkim o rynku surowca drzewnego, bo dzisiaj to właśnie problemy z drewnem spędzają sen z powiek polskim przedsiębiorcom. Zgodnie z tym główne zagadnienia, które były poruszone podczas IX Kongresu Meblarskiego, oscylowały wokół sytuacji przemysłu meblarskiego i drzewnego w Polsce oraz perspektyw rozwoju na najbliższe lata, wokół rynku surowca, a także wokół strategii komunikacji i PR branży. W imieniu Jana Szynaki, prezesa Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Producentów Mebli, uczestników spotkania przywitał Jarosław Michniuk, członek Rady OIGPM, CEO Paged. – Branża drzewna ma perspektywy, ale ma również wyzwania – tymi słowami rozpoczął Kongres Jarosław Michniuk. – W Europie jesteśmy drugim rynkiem, jeśli chodzi o przemysł drzewny (po Niemczech), więc mamy relatywnie silną pozycję. W wielu kategoriach produktów jesteśmy wiodącym eksporterem w Europie, w przypadku mebli zaś nawet na rynku światowym. Ale już nie jesteśmy drugim eksporterem po Chinach, wyprzedziły nas Włochy, Niemcy, a nawet Wietnam. Na świecie konkurencja się rozwija, a nasze tempo rozwoju spada. Jest kilka czynników, które miały na to wpływ. Niektóre są od nas niezależne. Jednym z ważnych wyzwań jest wzrost płacy minimalnej, przez 3 lata o ponad 40 proc. Za tym nie idzie wzrost efektywności pracy, więc mamy coraz wyższe koszty pracy. To, co było naszą największą przewagą, znika. Inne koszty związane z produkcją, czyli koszty energii elektrycznej, również wzrastają. O ile rozwój innych krajów jest niezależny od państwa polskiego i musimy przyjąć go z pokorą, o tyle mamy wpływ na inne obszary. Z pewnością dotyczy to pozyskania naszego głównego surowca, czyli drewna. Co tutaj się wydarzyło w ostatnich latach, co się dzieje w ostatnich miesiącach, że branża drzewna traci konkurencyjność? Temu problemowi był poświęcony właściwie cały tegoroczny Kongres. – Przez ostatnie trzy lata ceny surowca drzewnego były najwyższe Na Kongresie Meblarskim nie tylko o meblach Podczas minionych targów DREMA już po raz 9. odbył się Ogólnopolski Kongres Meblarski. Tym razem meblarzom towarzyszyli również przedstawiciele innych sektorów, które opierają swoją działalność na drewnie. Wśród prelegentów, jak i uczestników spotkania znaleźli się zatem eksperci z branży drzewnej, w tym tartacznej, sklejkowej, płytowej, stolarki budowlanej, papierniczej, organizacji i stowarzyszeń, Lasów Państwowych i innych. Jak się okazuje, tylko wspólne działania dają szanse na poprawę warunków funkcjonowania, a w efekcie poprawę konkurencyjności polskiej branży drzewno-meblarskiej. Tym bardziej o sile jedności mówimy teraz, w obliczu tak wielu wyzwań i problemów, z jakimi przyszło się mierzyć polskim przedsiębiorcom. TEKST i fot.: Małgorzata Gackowska - Przez ostatnie trzy lata ceny surowca drzewnego były najwyższe w Europie (…). Przekładało się to na wysokie ceny płyt drewnopochodnych i produktów tartacznych, z których korzysta branża meblarska. To jest istotne, i to można łatwo zmienić poprzez odpowiednie regulacje prawne – mówi Jarosław Michniuk, CEO Paged.
Wiadomości z kraju i ze świata 13 2024/10 (286) kalejdoskop reklama wiadomości w Europie, co mówię z pełną odpowiedzialnością w obecności przedstawicieli Lasów Państwowych. Przekładało się to na wysokie ceny płyt drewnopochodnych i produktów tartacznych, z których korzysta branża meblarska. To jest istotne, i to można łatwo zmienić poprzez odpowiednie regulacje prawne. Są też takie rzeczy, na które my, jako branża, mamy wpływ. Na pewno trzeba stale pracować nad efektywnością procesu produkcyjnego, jakością, designem i wzornictwem – wymienił Jarosław Michniuk. Brak stabilności W obliczu tych wyzwań trudno o optymizm. Tym bardziej że analitycy od dłuższego czasu alarmują o pogarszających się wynikach przemysłów meblarskiego i drzewnego. Słaba koniunktura na naszych tradycyjnych zagranicznych rynkach zbytu (zwłaszcza w Niemczech, dokąd trafia zdecydowana większość polskiej produkcji mebli) odbija się negatywnie na naszym eksporcie. Najnowsze dane wskazują także na spowolnienie konsumpcji mebli na rynku wewnętrznym. Czy można liczyć na poprawę sytuacji w najbliższym czasie? Jakie są perspektywy na kolejne lata? Próbę odpowiedzi na te pytania podjął Tomasz Wiktorski z B+R Studio, który jak zwykle przedstawił kilka istotnych faktów. Najważniejszy z nich to wyraźny trend spadkowy, który odnotowywany jest od dwóch lat. – Spada nie tylko wartość produkcji sprzedanej, ale również zatrudnienie. Skoro spada sprzedaż, to trzeba się do rynku dostosować. Przeciętne zatrudnienie spadło o 10 proc. Większe spadki odnotowała branża meblarska – z poziomu 164 tys. zatrudnionych w styczniu 2022 do poziomu 144 tys. w lipcu 2024. W branży drzewnej ze 101 tys. w styczniu 2022 do 91 tys. w lipcu 2024. A to nie wszystko – spodziewamy się bowiem dalszych zwolnień, do poziomu 142-141 tys., w przypadku branży meblarskiej (z wyłączeniem osób samozatrudnionych) – przewidywał Tomasz Wiktorski. Choć w eksporcie, który jest przecież lokomotywą polskiego meblarstwa, nie ma dramatycznej sytuacji, nie oznacza to, że jest dobrze. Rośnie bowiem wartość eksportu, ale spada wolumen. Co ciekawe, przeciętna cena mebli za kilogram wzrasta. Niemniej jednak polska oferta mebli przesuwa się w półkach cenowych trochę wyżej. Spadek wolumenu mebli to jest problem przede wszystkim dla branży drzewnej. Optymistyczne jest to, że wskaźnik ogólnej koniunktury gospodarczej branży drzewnej i meblarskiej się poprawia. – Powoli wychodzimy z rekordowo długiego dołka, trwającego ponad dwa lata, ale… jeszcze nie jesteśmy nad zerem. Jest dużo optymizmu w narodzie, ale jakaś kotwica nas trzyma. Jest gorzej niż się spodziewamy, ale i tak jest lepiej niż w 2022 roku. Według eksperta z B+R Studio, przyszłość będzie w dużej mierze zależeć od rynku drewna. – W 2024 r. pojawiła się drobna korekta cenowa, ale ten dramatyczny skok w 2022-2023 był absolutną szokową kuracją, jaką przeszedł przemysł i nieprędko się on z tego otrząśnie. Niesie to za sobą również ryzyko na przyszłość. Po pierwsze, ryzyko ograniczenia podaży drewna, co ma związek z toczącą się dyskusją na temat gospodarki leśnej i zarządzaniem lasami. Czujemy również oddech konkurencji ze strony energetyki i ze strony Azji. Tracimy konkurencyjność na rzecz taniego importu z Chin. Do tego dochodzi wysokie ryzyko geopolityczne. Konflikty w różnych rejonach świata bardzo zaburzają cykl koniunkturalny i obniżają poziom zaufania społeczeństwa – wymieniał Wiktorski. Co można zrobić w tej sytuacji? Przede wszystkim należy przyjrzeć się rynkowi, dostosować do niego strategię, szukać nowych rynków. To od zespołów i ludzi będzie zależało, jak szybko i sprawnie będzie manewrować firma na tym niestabilnym rynku. Bo największym W dyskusji na temat sytuacji przemysłu meblarskiego i drzewnego w Polsce oraz perspektyw na najbliższe lata wzięli udział (od lewej): moderator Jerzy Osika, Bartosz Bezubik, Janusz Turski, Piotr Poziomski, Tomasz Wiktorski.
kalejdoskop Wiadomości z kraju i ze świata 14 2024/10 (286) wiadomości wyzwaniem, z którym obecnie mierzy się branża drzewno-meblarska, jest właśnie brak stabilności. – Potrzebujemy stabilności i konkurencyjnych warunków funkcjonowania. Życie się nie zatrzymało – ludzie kupują, ale tracimy konkurencyjność. Wyzwania nie pokrywają się z sytuacją na całym świecie. Odbicie sprzedaży mebli jest możliwe, ale nie przyjdzie samo! Apeluję do rządu – oczekujemy konkurencyjnych kosztów energii, dostępu do surowców i mądrej gospodarki leśnej, polityki imigracyjnej. Sektor drzewno-meblarski ma mnóstwo wyzwań i oczekuje przyjaznych przepisów, a nie kłód pod nogi – zwracał uwagę Tomasz Wiktorski. Uzupełnieniem danych statystycznych był wykład pt. „Branża drzewno-meblarska. Bieżące trendy rozwojowe i perspektywy na 2025 rok”, wygłoszony przez Krzysztofa Mrówczyńskiego, eksperta z Banku PEKAO SA. Będę go szczegółowo omawiać w następnym wydaniu „Meblarstwa. Komponentów i technologii”. Łączy nas drewno, którego zaczyna brakować Pod apelem Tomasza Wiktorskiego mogliby się podpisać również uczestnicy debaty pt. „Sytuacja przemysłu meblarskiego i drzewnego – perspektywy na najbliższe lata”. – Fundamentem całego przemysłu drzewnego jest drewno – mówił Piotr Poziomski, prezydent Polskiej Izby Gospodarczej Przemysłu Drzewnego. – Ostatnio mamy bardzo duże problemy związane z nieprzemyślanymi i chaotycznymi poczynaniami Ministerstwa Klimatu i Środowiska, które postawiło sobie za cel… chronić lasy przed nami. W momencie, w którym będzie nam dalej brakowało surowca drzewnego, będą dalsze wzrosty cen i dalsza utrata konkurencyjności. My to wiemy, ale społeczeństwo widzi tylko wycinki, które kojarzą się z czymś nieodwracalnym. Tymczasem leśnicy pobierają surowiec z drzewostanów, o które nieustannie dbają. Ten niewłaściwy przekaz to jedno z istotnych zagrożeń. Należy temu stawić czoła – doprowadzić do równowagi poprzez dialog, ale póki co jest to trudne. Jako przemysł drzewny wstrzymaliśmy rozmowy z MKiŚ, ponieważ w ostatnim czasie straciło to sens. Nie mieliśmy wygórowanych oczekiwań, ale byliśmy traktowani stricte fasadowo, a dialog nie miał żadnych znamion dialogu. Jak to się potoczy dalej – nie wiem. Mamy obiecane spotkanie z premierem, które, mam nadzieję, będzie wyzerowaniem tej sytuacji i powrotem do prawdziwego dialogu. Czy to się uda – życie pokaże. O dramatycznej sytuacji przemysłu sklejkowego mówił Bartosz Bezubik, prezes zarządu Biaform, wiceprezes Stowarzyszenia Producentów Płyt Drewnopochodnych w Polsce. – Działania MKiŚ w postaci moratorium styczniowego są katastrofalne dla nas. Podstawą do wprowadzenia decyzji o ograniczeniu wycinki w konkretnych lokalizacjach był średni wiek lasów, a tam, niestety, rośnie drewno sklejkowe. My potrzebujemy drewna, które ma ponad 50 lat. Trudno o optymizm, o budowanie przyszłej perspektywy, kiedy w rejonach objętych moratorium z rynku znika ponad 20 proc. surowca. Również Janusz Turski, dyrektor generalny Stowarzyszenia Papierników Polskich, zgadzał się z przedmówcami. – Stabilny dostęp do surowca to jest elementarz, który zna na pamięć każdy przedsiębiorca. Jeżeli mówimy o konkurencyjnych warunkach, a jednocześnie konfrontujemy się z sytuacją sprzedaży na warunkach i zasadach, które dyktuje pozycja monopolisty, to siłą rzeczy stawia nas na pozycji petenta. Brakuje tutaj równowagi, podmiotowej relacji. Jeżeli chodzi o sektor papierniczy, zwykle nie zaskakują nas decyzje elit czy środowisk politycznych. Natomiast na pewne rzeczy nie mamy wpływu, szczególnie jeśli nie ma na to czasu. Ostatnie decyzje są podejmowane pochopnie. Obawiam się, że skumulowanie trudności może spowolnić inwestycje w naszym sektorze, a bez inwestowania w przyszłość tracimy konkurencyjność. Jak słusznie zauważył Tomasz Wiktorski, podawane argumenty są logiczne wyłącznie z poziomu biznesu. Niestety, rząd nie kieruje się logicznymi przesłankami. – Od dawna nie mamy rządu technokratów czy specjalistów, a rządy populistów, niezależnie od tego, kto akurat jest u władzy. Dlatego musimy znaleźć argumenty, które przemawiają na poziomie populistycznym, musimy mówić z perspektywy, która trafi do polityków. Musimy nauczyć się pokazywać te argumenty, które wpływają później na ich elektorat i na słupki poparcia. Konkretne rozwiązania i scenariusze na przyszłość W kontekście utraty konkurencyjności przez polski przemysł drzewny można, a nawet należy podejmować pewne działania, ograniczające negatywne skutki. – Mówi się, że kluczem do sukcesu w przemyśle tartacznym jest cena surowca – zwracał uwagę Piotr Poziomski. – Owszem, ale nie Panel dyskusyjny pt. „Perspektywy zaopatrzenia branży drzewnej w surowiec drzewny: wyzwania i zagrożenia” rozbudził emocje związane z rynkiem drewna, a swoimi uwagami na ten temat podzielili się (od lewej): Jerzy Osika, Jerzy Majewski, Jarosław Michniuk, Waldemar Zawiślak. O tym, że certyfikacja gospodarki leśnej przynosi znaczące korzyści przyrodzie, zarządcom lasów, przemysłowi drzewnemu i społeczeństwu, przekonywali (od lewej): Jerzy Osika, Janusz Komurkiewicz, Maciej Zdzieborski, Krzysztof Jodłowski, Marek Rzońca.
Wiadomości z kraju i ze świata 15 2024/10 (286) kalejdoskop reklama wiadomości wyłącznie o cenę tutaj chodzi. Powinna ona być efektem całego modelu dystrybucji tego surowca. Nie możemy koncentrować się tylko na cenie. Musi ona być wynikową zasad sprzedaży – uczciwych i transparentnych, które będą preferować i wspierać przemysł drzewny w Polsce. Tutaj pojawiają się kolejne kwestie, które wymagają uregulowania, jak choćby eksport drewna do Chin czy spalanie drewna przez energetykę. To jest złożoność wielu czynników, dlatego ostatecznie kluczem do sukcesu jest, aby rynek był szczelny i transparentny. – Przemysł sklejkowy, aby przetrwał, oczekuje stabilnego dostępu do surowca w konkurencyjnych cenach – mówił Bartosz Bezubik. – To znaczy, że chcemy kupować surowiec nie drożej niż nasi konkurenci z państw ościennych i w warunkach większej stabilizacji. W tej chwili następuje proces odwrotny, brakuje stabilizacji. Odnośnie sektora sklejkowego, ceny są nieubłagane, przegrywamy przewagę konkurencyjną właśnie z uwagi na brak dostępu do surowca w przystępnej cenie. W efekcie na przestrzeni ostatnich lat produkcja sklejki w Polsce zmalała o blisko 100 tys. m3 (z 350 tys. w 2023 do 250 tys. na chwilę obecną). W tym samym czasie produkcja sklejki, np. w krajach nadbałtyckich, wzrosła o podobne wskaźniki. Jeżeli w jednym państwie produkcja, technologicznie i jakościowo takiego samego produktu, spada, a u sąsiada rośnie, to wniosek jest jeden. Mianowicie – brak dostępu do surowca drzewnego drastycznie wpływa na utratę naszej konkurencyjności. Zdaniem przedstawicieli przemysłu meblarskiego i drzewnego decyzje Ministerstwa Klimatu i Środowiska w sprawie gospodarki leśnej mogą oznaczać potencjalnie ogromne, idące w dziesiątki miliardów zł rocznie straty przychodów firm z tych branż, a także utratę kilkudziesięciu tysięcy miejsc pracy, co najbardziej dotknie najsłabiej uprzemysłowione regiony kraju. Lista wyzwań i zagrożeń dotyczących zaopatrzenia branży drzewnej w surowiec jest bardzo długa, o czym dyskutowano podczas kolejnego panelu. – Nie ma łatwej przyszłości dla nas – mówił Jerzy Majewski, członek rady nadzorczej MM Kwidzyn. – Wszyscy na świecie od lat gratulują nam gospodarki leśnej, że mamy tradycję, wiedzę, że mamy ludzi, którzy potrafią lasem zarządzać, dzięki czemu my, jako przemysł, mogliśmy się przez lata rozwijać. W tej chwili mamy politykę, która może nam zgotować taki los, że będzie tego drewna mniej. Jak tego uniknąć? Będzie o to trudno, tym bardziej że – jak przypomniał Jarosław Michniuk – 20 proc. wyłączeniu z wycinki, o których mówimy, to postulat wyborczy koalicji. – Dzisiaj MKiŚ spełnia oczekiwania wyborców. Rozumiemy to, ale ten postulat nigdy nie mówił, że te zmiany mają nastąpić w pierwszym roku rządów. Najpierw trzeba zacząć od tego, żeby wyznaczyć cel, określić, gdzie jesteśmy teraz i jakimi środkami chcemy dojść do celu. To, co zrobiło MKiŚ, to było jak zrzucenie bomby. Apelujemy do ministerstwa, aby tak ustrukturyzować dalsze rozmowy, żebyśmy odpowiedzieli sobie na podstawowe pytania: według jakich zasad mamy wyłączać lasy z wycinki, w jakim czasie i gdzie? Waldemar Zawiślak, członek zarządu, dyrektor sprzedaży Egger Biskupiec, skierował dyskusję na możliwości dotarcia do surowca, jakie daje drewno poużytkowe. – Branża płytowa to nie jest tylko drewno okrągłe, zależy nam, aby tego surowca zużywać jak najmniej. Zależy nam na kaskadowym wykorzystaniu drewna. Już teraz w ponad 60 proc. korzystamy z drewna z drugiego obiegu i recyklingu. Ale mogłoby to być więcej. Jeśli 90 proc. polskich mebli trafia na eksport, tyle samo drewna mogłoby wrócić na rynek. Ale nie wraca, bo wciąż brakuje regulacji. Drewno, które jest w gospodarce, powinno być ponownie wykorzystane. Potwierdził to Jarosław Michniuk, który wskazał, że od 1,5 do 2 mln m3 surowca jest do wyciągnięcia z rynku w postaci drewna poużytkowego. W związku z tym rozwiązania trzeba znaleźć natychmiast. – Wszystkim zależy na tym, aby przemysł meblarski się rozwijał. Tymczasem tracimy konkurencyjność właśnie dlatego, że brakuje przepisów regulujących rynek drewna poużytkowego. U nas mówi się o odpadach i śmieciach, na świecie mówi się o produkcie ubocznym, drewnie poużytkowym. Powinniśmy mieć równą konkurencyjność, taką, jaka jest w innych unijnych krajach – dodał Waldemar Zawiślak. Tym bardziej jest to istotne, że według wszelkich prognoz drewna będzie zwyczajnie brakować, nie tylko w Polsce, ale i w całej Europie. – Dzisiaj w całej Europie stawiamy sobie pytanie: czy mamy wystarczającą ilość surowca drzewnego, żeby zaspokoić potrzeby przemysłu drzewnego? Wiadomo, że będzie problem z jego dostępnością, i to w skali europejskiej. Musimy sobie stawiać cele, które będziemy mogli realizować. W tej sytuacji musimy stawiać na innowacje. Branża drzewna w stosunku do innych przemysłów jest w dalszym ciągu konserwatywna, a tych innowacji nie jest wcale tak dużo. Innowacja jest słowem kluczem Panie Agnieszka Chmielewska i Natalia Wysocka rozmawiały o tym, jak ważna jest strategia poprawy public relations branży drzewnej i meblarskiej, z naciskiem na budowanie świadomości jej znaczenia wśród społeczeństwa i decydentów politycznych.
kalejdoskop Wiadomości z kraju i ze świata 16 2024/10 (286) wiadomości – wdrażanie na rynek myśli innowacyjnej w branży drzewnej jest zbyt powolne. Nie ma żadnego powodu, dla którego jest taki stan rzeczy – podsumował Jarosław Michniuk. Powrót do certyfikacji Zdaje się, że wobec tych wszystkich problemów branży pojawiła się pozytywna rzecz, mianowicie – powrót do certyfikacji gospodarki leśnej. Przypomnijmy, że wycofywanie się Lasów Państwowych z certyfikacji FSC wywołało w ubiegłym roku popłoch wśród producentów. Efekt tych działań był taki, że polskie drewno w stanie surowym wywożono masowo za granicę, m.in. do Chin. Producenci mebli i papieru drżeli o eksport, bo produktów z drewna bez certyfikatu nie byliby w stanie sprzedawać za granicą. Na szczęście presja przedsiębiorców okazała się skuteczna i rząd zapowiedział powrót certyfikatów FSC. Korzyści z certyfikacji są ogromne i wykraczają daleko poza sferę ekologii, o czym mówiono podczas panelu pt. „Jakie korzyści daje certyfikacja gospodarki leśnej przyrodzie, zarządcom lasów, przemysłowi drzewnemu i społeczeństwu?”. Zarówno Marek Rzońca, koordynator FSC ds. leśnictwa, jak i Krzysztof Jodłowski, przewodniczący Rady PEFC, podkreślali, że w Polsce gospodarka leśna prowadzona jest w trzech obszarach: społecznym, gospodarczym, przyrodniczym. Jest to zbieżne z misją organizacji certyfikujących. – Dodatkowo bardzo ważnym elementem dla nas jest transparentność. FSC to potwierdzenie przez niezależnych audytorów, że gospodarka leśna działa według najwyższych standardów i zgodnie z prawem. Ale certyfikacja to coś więcej niż tylko prawo. Certyfikacja to wartość dodana, najwyższy znak jakości – mówił Marek Rzońca. – Certyfikat to pełna informacja – dodał Krzysztof Jodłowski. Aby dyskusja na temat certyfikacji nie była jednostronna, do udziału zaproszono również przedstawicieli firm, które swoją działalność opierają na certyfikowanym drewnie. – Reprezentuję całą branżę stolarki budowlanej – mówił Janusz Komurkiewicz, członek zarządu ds. marketingu Fakro. – W naszej branży drewno uznawane jest za materiał luksusowy, najbardziej prestiżowy, a co za tym idzie – najbardziej drogi. Stąd nam również zależy na konkurencyjnych cenach drewna. Wracając jednak do certyfikacji, to pragnę zaznaczyć, że w naszych działaniach sprzedażowych 50 proc. produktów trafia na eksport. Certyfikat FSC jest wymagany przez wszystkie duże sieci zakupowe w UE i Wielkiej Brytanii, co oznacza, że bez niego nie mielibyśmy czego szukać na tych rynkach. Nie da się zatem dosadniej odpowiedzieć na pytanie, czy certyfikat jest nam potrzebny. Tymczasem my, jako branża, od wielu miesięcy nie kupujemy drewna z certyfikatem FSC w Polsce, korzystamy albo z zapasów, albo kupujemy za granicą, co absolutnie nie ma nic wspólnego z racjonalną gospodarką leśną czy ekologią. Kolejny głos z branży należał do Macieja Zdzieborskiego, Raw Material Developer IKEA Purchasing, który wskazał, że około 30 proc. drewna, które znajduje się w produktach IKEA, pochodzi z Polski. – Troska o lasy jest podstawą naszych działań. Dlatego temat leśnictwa jest dla nas bardzo ważny. Chcemy mieć możliwość potwierdzenia, że drewno, z którego korzystamy, pochodzi z lasów zarządzanych w odpowiedni sposób. W naszej polityce surowcowej systemy certyfikacji wykorzystujemy jako podejście kluczowe. Na chwilę obecną system FSC spełnia nasze wszelkie wymogi. Marek Rzońca przypomniał, że FSC to platforma dialogu. – W przeciągu ostatnich kilka miesięcy zmieniło się kilka istotnych rzeczy. Udało się w marcu tego roku zawiązać grupę roboczą. Wspólnie wypracowaliśmy nową umowę licencyjną, która będzie bezpośrednio przeznaczona dla Lasów Państwowych w Polsce. Regionalne dyrekcje mają szanse na kontynuowanie, tudzież certyfikację swoich jednostek w ramach systemu FSC. Wspomnieć również trzeba o nowym standardzie FSC, który został przyjęty w lipcu br. Od października 2025 roku będzie on obowiązywał wszystkich. Obecnie cztery regionalne dyrekcje mają certyfikat, w przyszłym tygodniu opublikowana zostanie prawdopodobnie decyzja certyfikacyjna dla Białegostoku. Mamy pozytywne sygnały, że certyfikacja FSC wróci do Lasów Państwowych. Reputacja i wizerunek do poprawy Podczas wszystkich paneli dyskusyjnych przedkładano problem wizerunku branży drzewnej, który w ostatnich miesiącach, delikatnie mówiąc, nieco podupadł. Remedium na to jest edukacja społeczeństwa oraz rzetelny i spójny przekaz całej branży. – Edukacja jest kluczowa – przekonywał Jerzy Majewski. – Należy poruszyć temat edukacji społeczeństwa w zakresie gospodarki leśnej. Konieczne jest uświadomienie społeczeństwu, że bez przemyślanej gospodarki leśnej nie będą mogli korzystać z wszelkich dobrodziejstw lasów. Musimy, jako branża, wesprzeć siebie poprzez edukację społeczeństwa. Nad tą kwestią pochyliły się prelegentki ostatniego panelu Analitycy Tomasz Wiktorski i Krzysztof Mrówczyński przedstawili dane statystyczne, które wskazują na pogarszające się wyniki przemysłów meblarskiego i drzewnego.
Wiadomości z kraju i ze świata 17 2024/10 (286) kalejdoskop reklama wiadomości dyskusyjnego, który odbył się podczas IX Ogólnopolskiego Kongresu Meblarskiego, Agnieszka Chmielewska, specjalistka ds. marketingu Complet Furniture oraz Natalia Wysocka, reprezentująca Protest Branży Drzewnej. Podczas panelu zwracano uwagę na to, jak zbudować poprawną świadomość znaczenia branży drzewnej wśród społeczeństwa i polityków. Jak słusznie zauważyła Agnieszka Chmielewska, do tej pory branża meblarska i drzewna nie wypracowały sobie narzędzi skutecznego marketingu. Najwyraźniej nie było to potrzebne. – Teraz zaczynamy dostrzegać taką potrzebę. Trzeba zacząć działać, bo nastroje wokół drewna w społeczeństwie nie są pozytywne dla branży. Szczególnie, że w siłę rosną organizacje ekologiczne, wspierane w swych działaniach przez rząd. – Od kilku lat ruchy ekologiczne, które mają dużą siłę przebicia, stawiają branżę drzewną w złym świetle. Społeczeństwo nie rozróżnia np. podziału na przedsiębiorców i Lasy Państwowe, nie ma wiedzy o tym, że jest przyrost lesistości, że istnieją Zakłady Usług Leśnych – należy w związku z tym pilnie uzupełnić braki w edukacji – mówiła Natalia Wysocka. Równie mało osób wie, że jesteśmy potentatem światowym w produkcji mebli, również w świadomości decydentów to nie istnieje. – Jeśli politycy, samorządowcy, lokalni włodarze nie mają informacji na temat sytuacji branży drzewnej i meblarskiej, to trudno oczekiwać, żeby była to powszechna wiedza. Znikomy procent firm meblarskich angażuje się w komunikację zewnętrzną. W związku z tym szans należy upatrywać we wspólnej komunikacji branży meblarskiej. Spójny, ogólnodostępny przekaz mógłby być podstawą strategii komunikacji przemysłu meblarskiego – mówiła Agnieszka Chmielewska. Co zrobić, żeby się z tą informacją przebić? Co więcej, co zrobić, by wpłynąć na świadomość społeczeństwa? – To, co jest wiedzą wspólną, wynika z przekazu organizacji ekologicznych i politycznych. Z tych informacji wynika, że gospodarka leśna prowadzona w takiej formie, w jakiej jest obecnie, szkodzi środowisku. Musimy wziąć przykład z aktywistów ekologicznych, którzy wychodzą z emocjonalnymi przekazami. Nasz przekaz powinien być jednak oparty na faktach. Być może trzeba nawiązać dialog z aktywistami ekologicznymi. Im również brakuje podstawowej wiedzy z zakresu gospodarki leśnej. Wszystkim nam zależy przecież na ochronie środowiska – podkreślała Natalia Wysocka. Podsumowując ten panel, Agnieszka Chmielewska zwróciła uwagę, że należy przede wszystkim „wyjść ze swojej bańki”, bo poza branżą nie ma wiedzy w społeczeństwie ani o sytuacji w przemyśle, ani o jego sukcesach, ani o problemach, a tym bardziej o racjonalnej gospodarce leśnej. – Według minister Hennig-Kloski 70 proc. społeczeństwa oczekuje ograniczenia wycinki lasów – takie podejście kończy właściwie rozmowę. Te liczby rzucane są w przestrzeń, ale nikt nie zastanawia się, na podstawie jakich badań, co miałoby potwierdzić wiarygodność takich liczb. Potrzebne byłyby wspólne działania i komunikaty, które dotrą do przysłowiowego Kowalskiego, jego dzieci i wnuków – apelowała Agnieszka Chmielewska. • IX edycja Ogólnopolskiego Kongresu Meblarskiego zgromadziła przedstawicieli nie tylko branży meblarskiej, ale całej branży drzewnej, w tym tartacznej, sklejkowej, płytowej, stolarki budowlanej, papierniczej, Lasów Państwowych i innych.
kalejdoskop Wiadomości z kraju i ze świata 18 2024/10 (286) wiadomości Jednym z głównych celów XI Kongresu Przemysłu Drzewnego było również budowanie i wzmacnianie relacji przedstawicieli branży drzewnej. – Chcemy się komunikować, chcemy rozmawiać, wymieniać poglądy. W tym roku nasze rozmowy i dyskusje, jak państwo już wiecie, będą skierowane w stronę przyszłości branży leśno-drzewnej – rozpoczął spotkanie dyrektor biura PIGPD Piotr Garstka. O wspólnej pracy na rzecz przyszłości całej branży mówił w swym inaugurującym wystąpieniu prezydent PIGPD Piotr Poziomski. – Gdy objąłem prezydenturę Izby, nie zdawałem sobie do końca sprawy z tego, jak to funkcjonuje i działa. Był to jednak taki okres, w którym udało nam się, organizacjom zrzeszającym, pomimo często pewnych rozbieżności interesów, udowodnić, że zawsze tak wiele nas łączy, że potrafimy się jednoczyć. To jest niezwykła wartość dodana, za którą chciałbym bardzo, bardzo serdecznie podziękować. To nawiązanie do szeroko zakrojonej współpracy pomiędzy nie tylko różnymi organizacjami zrzeszającymi drzewiarzy, meblarzy, papierników i wielu, wielu innych, ale też naukowców i pasjonatów leśnictwa, którzy wspólnie, jednym głosem, starają się mierzyć z obecnymi wyzwaniami. I dlatego, jak podkreślał Piotr Poziomski, takie zjednoczenie branży jest bardzo istotne. Dokąd zmierzają przemysł drzewny i leśnictwo? Wśród zaproszonych gości silną grupę stanowili przedstawiciele Lasów Państwowych, z dyrektorem generalnym Witoldem Kossem na czele. W swoim wystąpieniu podkreślił on, że leśnicy chcą branżę drzewną wspomagać, choćby poprzez ukrócenie eksportu drewna poza kraje Unii Europejskiej, z naciskiem na Chiny. Dyrektor Koss mówił, że na sercu leży mu dobro polskiego przemysłu i chce wspierać przerób surowca na miejscu. – Planujemy wprowadzenie zmian w systemie sprzedaży drewna, by promować te podmioty, które nie eksportują nieprzetworzonego surowca poza granice naszego kraju – mówił podczas Kongresu, przedstawiając w pewnym zarysie propozycje zmian w systemie sprzedaży drewna na przyszłe lata. Jednak aby móc surowiec kupować z jednej strony, i sprzedawać z drugiej, trzeba wiedzieć, w jakim kierunku zmiany we współczesnym leśnictwie zmierzają. O tym mówił prof. dr hab. Krzysztof Adamowicz, prorektor ds. kadr i rozwoju Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, zwracając uwagę na kwestię kluczową, jaką jest głos społeczeństwa wypowiadany w kwestiach przyszłego kształtu polskiego leśnictwa. – Chciałbym powiedzieć na wstępie, że dla mnie przemysł drzewny to jest także społeczeństwo. Często dzisiaj w przestrzeni publicznej, medialnej używamy opinii, że jest jakaś wola społeczeństwa. A przecież pracownicy, którzy są bezpośrednio związani z sektorem przemysłu drzewnego, leśnicy, to też część społeczeństwa, która ma prawo wypowiadać się w zakresie funkcjonowania gospodarki leśnej, gospodarki drzewnej i tego wszystkiego, co jest z tym związane. Profesor Adamowicz podkreślał, że do całego procesu przekształcania leśnictwa, który jest nieuchronny także ze względów klimatycznych, trzeba podchodzić „holistycznie i elastycznie”, wykorzystując każdy potencjał drzemiący w surowcu drzewnym, czy to pochodzącym z lasów Zjednoczenie w obliczu kryzysu Kolejny już raz przedsiębiorcy, leśnicy i naukowcy spotkali się, by wspólnie rozmawiać o przyszłości sektora leśno-drzewnego w Polsce. A ta bynajmniej nie rysuje się w różowych barwach, na co zwracali uwagę uczestnicy konferencji Koopdrew, którą po raz jedenasty zorganizowała Polska Izba Gospodarcza Przemysłu Drzewnego. TEKST i fot.: Bartosz Szpojda reklama
Wiadomości z kraju i ze świata 19 2024/10 (286) kalejdoskop reklama zarządzanych przez PGL LP, czy też z gruntów innych własności, a także pochodzący z recyklingu. Zdaniem profesora Adamowicza kaskadowość wykorzystania drewna będzie nader istotna. Podobnie jak zmiany, czyli de facto obniżenie, wieku rębności drzewostanów. Zmiany te, na co zwracał z kolei w swoim referacie uwagę dr Marek Wieruszewski, również z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, który jest ekspertem i specjalistą w temacie drzewnictwa, wymuszą, a właściwie już wymuszają, transformację zakładów przerobu drewna. W swoim wystąpieniu naukowiec poruszał kwestię automatyzacji przetarcia drewna, podkreślając rolę, jaką będzie w tym procesie miała robotyzacja produkcji, a także wykorzystywanie w niej AI. Ekonomia jest nader istotna Nie ma jednak możliwości rozmawiania o przyszłości przemysłu drzewnego bez surowych danych ekonomicznych. O te postarał się Krzysztof Mrówczyński, menadżer ds. analiz sektorowych w Banku Pekao SA. W swoim wystąpieniu podkreślał z jednej strony plusy i silną jeszcze pozycję polskiej branży drzewnej i meblarskiej, z drugiej rysował przed zgromadzonymi krótkookresowe perspektywy, jakie zdaniem ekspertów ją czekają. Drugim ekonomistą, który zaszczycił Kongres swoją obecnością, był prof. Grzegorz Kołodko. W swoim wystąpieniu zaprezentował on uwarunkowania i perspektywy rozwoju polskiej gospodarki. – Chodzi jedynie o to, żeby gospodarka była w jak największym stopniu oparta na wiedzy, zaczynając od jej istotnego elementu, jakim jest przemysł drzewny. Profesor Kołodko podkreślał, że na wiedzy tej, a nie na emocjach, powinna opierać się polityka odnośnie gospodarki, w tym także tej związanej z przerobem surowca drzewnego. Dyskusje o tym, co niesie przyszłość Koopdrew to, poza interesującymi wystąpieniami, debaty. A te były dwie. Pierwsza z nich dotyczyła oczywiście przyszłości lasów, a udział w niej wzięli: Janusz Dawidziuk z Polskiego Towarzystwa Leśnego, Robert Jaskiewicz z RDLP w Warszawie, Tomasz Pezold Knežević z Centrum Strategii Środowiskowych, Bogdan Czemko oraz Piotr Poziomski z PIGPD. Panowie dyskutowali o tym, co branżę czeka, jakie są możliwości współpracy i co trzeba zrobić, by było lepiej. Jednym z głównych wniosków płynących z debaty był ten, który dotyczy promocji drewna w społeczeństwie. – Musimy jako przemysł podnosić głośno te argumenty, o których mówiliśmy, czyli czysto ekonomiczne. Ale nie byłoby atmosfery do stworzenia tego zapisu (o wyłączeniu 20 proc. lasów z gospodarki leśnej – red.), gdyby nie wieloletnia edukacja leśna, że drewno, wykorzystanie drewna, wycinka drewna jest czymś totalnie złym – podsumowywał Bogdan Czemko, wieloletni dyrektor PIGPD, obecnie zaangażowany choćby w działania na rzecz przemysłu podczas Ogólnopolskiej Narady o Lasach. Jego zdaniem promocja surowca drzewnego musi mieć miejsce tu i teraz. Dyskusja druga, z udziałem Dominika Walaszka z Mardom Pro, Krystiana Luckego z Grupy Burkietowicz i Leszka Kopiczyńskiego z Finishparkiet dotyczyła także przyszłości, ale polskiego tartacznictwa. Prelegenci podkreślali znaczenie automatyzacji i robotyzacji produkcji oraz szukania nowych rynków zbytu, czasem dość egzotycznych, jako szanse i konieczności rysujące się przed branżą, w oparciu o własne, praktyczne doświadczenia. • Koopdrew to – poza interesującymi wykładami – dyskusje, które niejednokrotnie potrafią rozpalić zebranych do czerwoności.
www.meblarstwo24.plRkJQdWJsaXNoZXIy NzIxMjcz