Zarządzanie firmą meblarską w dobie cyfrowej

Zarządzanie firmą meblarską w dobie cyfrowej

Podczas konferencji „Urok mebli tkwi w detalu” Adam Wileński, właściciel firmy Lignumsoft, przekonywał, że o przyszłości firm meblarskich coraz częściej decyduje nie park maszynowy, lecz sposób zarządzania informacją. O wyzwaniach stojących przed branżą, najczęstszych źródłach utraty marży oraz roli cyfryzacji w budowaniu konkurencyjności przedsiębiorstw rozmawiamy po jego wystąpieniu.

Z Adamem Wileńskim, właścicielem Lignumsoft, rozmawia Małgorzata Gackowska.

– Według przywoływanych danych aż 33 proc. firm notuje straty netto, eksport mebli spadł o 11 proc., a jednocześnie rośnie presja konkurencyjna związana z importem mebli z Chin. W tej sytuacji przewagę tracą przedsiębiorstwa opierające swoją działalność wyłącznie na taniej sile roboczej. Coraz większego znaczenia nabierają natomiast wydajność procesów, szybkość podejmowania decyzji i zdolność do efektywnego wykorzystania danych – mówił Adam Wileński podczas konferencji w Nadarzynie. Fot. Małgorzata Gackowska
 

Meblarstwo: Polska branża meblarska przez lata budowała swoją pozycję dzięki wysokiej jakości produkcji, elastyczności oraz konkurencyjnym kosztom pracy. Jednak warunki rynkowe, które jeszcze niedawno stanowiły przewagę, dziś coraz częściej stają się źródłem problemów. Jak się Pan do tego odniesie?

Adam Wileński: To prawda, dzisiaj te warunki uległy zmianie. Rosną koszty prowadzenia działalności, eksport mebli spadł, a jednocześnie zwiększa się presja konkurencyjna ze strony producentów zagranicznych, szczególnie z Chin.

Coraz trudniej konkurować wyłącznie ceną. O przewadze zaczynają decydować wydajność procesów, szybkość podejmowania decyzji oraz zdolność do efektywnego wykorzystywania danych. Firmy, które potrafią sprawnie zarządzać informacją, zyskują przewagę nad tymi, które nadal opierają się na tradycyjnych metodach organizacji pracy.

Meblarstwo: Istotnym wyzwaniem jest również zmiana pokoleniowa wśród klientów.

A.W.: Zdecydowanie tak. Obserwujemy wyraźną zmianę pokoleniową. Młodsi klienci, zwłaszcza przedstawiciele pokolenia Z i młodszej części generacji Y, rozpoczynają proces zakupowy w Internecie. Chcą mieć dostęp do informacji wtedy, kiedy ich potrzebują. Oczekują konfiguratorów online, możliwości sprawdzania statusu zamówienia czy szybkiej komunikacji cyfrowej. Dla nich portal klienta jest równie naturalnym narzędziem, jak dla wcześniejszych pokoleń rozmowa telefoniczna czy wizyta w salonie sprzedaży.

Co więcej, proces zakupowy jest dziś znacznie dłuższy – nawet 36 proc. kupujących potrzebuje miesiąca lub więcej na podjęcie decyzji zakupowej, analizując wcześniej oferty dostępne online. To oznacza, że cyfrowa obecność producenta staje się dziś warunkiem uczestnictwa w rynku.

Meblarstwo: W swoim wystąpieniu zwracał Pan uwagę na pewien paradoks występujący w wielu zakładach meblarskich, wyrażony słowami: maszyna za milion, zarządzanie za grosze. Na czym polega ten paradoks?

A.W.: To zjawisko obserwujemy bardzo często. Firmy inwestują ogromne środki w nowoczesne centra CNC, automaty magazynowe czy zaawansowane linie produkcyjne, a jednocześnie procesy zarządzania funkcjonują tak samo jak kilkanaście lub nawet kilkadziesiąt lat temu. Zmiany są przekazywane telefonicznie, dokumentacja krąży między działami w postaci plików przesyłanych e-mailem lub na pendrive’ach, a harmonogramy produkcji prowadzone są na tablicach lub w arkuszach kalkulacyjnych. Tymczasem nawet najbardziej zaawansowana maszyna jest tylko tak skuteczna, jak informacje, które do niej trafiają. Jeśli dane są nieaktualne lub błędne, problemy pojawią się niezależnie od poziomu automatyzacji produkcji.

Meblarstwo: Gdzie w takim razie przedsiębiorstwa najczęściej tracą pieniądze?

A.W.: Wbrew pozorom nie zawsze są to błędy technologiczne. Bardzo często źródłem strat są problemy organizacyjne i informacyjne.Ręczne przepisywanie danych pomiędzy systemami zwiększa ryzyko pomyłek. Brak skutecznej komunikacji zmian powoduje, że produkowane są nieaktualne wersje elementów. Zdarza się również, że kalkulacje opierają się na nieaktualnych cenach materiałów czy komponentów.

W efekcie wiele firm nie ma pełnej wiedzy o rentowności poszczególnych projektów. Wiedzą, że przedsiębiorstwo funkcjonuje, ale nie zawsze potrafią odpowiedzieć na pytanie, które zlecenia rzeczywiście generują zysk, a które obciążają wynik finansowy.

Meblarstwo: Jak można wyeliminować tego typu problemy?

A.W.: Kluczowa jest integracja procesów. Koncepcja przedstawiona przez Lignumsoft zakłada połączenie wszystkich etapów działalności przedsiębiorstwa w jeden cyfrowy ekosystem. W centrum znajduje się platforma Production Control, integrująca projektowanie CAD, wycenę, sprzedaż, produkcję, portale klienta i partnerów, montaż oraz analitykę biznesową. W nowoczesnym przedsiębiorstwie dane powinny przepływać pomiędzy działami automatycznie i bez konieczności wielokrotnego wprowadzania tych samych informacji. Dzięki temu wszyscy uczestnicy procesu pracują na tych samych, aktualnych danych.

Szczególnie istotna jest integracja systemów CAD z procesami produkcyjnymi.

System może bezpośrednio importować projekty z programów CAD, rozpoznawać elementy konstrukcyjne, generować wyceny i przekazywać dane technologiczne do maszyn bez konieczności ręcznego przepisywania informacji.

Meblarstwo: Podczas prezentacji mówił Pan również o „cyfrowej mapie zakładu”. Co kryje się pod tym pojęciem?

A.W.: Chodzi o możliwość śledzenia produkcji w czasie rzeczywistym. Dzięki wykorzystaniu kodów QR oraz bieżącej rejestracji postępu prac przedsiębiorstwo może dokładnie wiedzieć, gdzie znajduje się każdy element i na jakim etapie realizacji jest konkretne zamówienie. To rozwiązanie pozwala natychmiast odpowiedzieć na pytania, które w wielu firmach nadal wymagają wykonywania telefonów lub chodzenia po hali produkcyjnej. Można sprawdzić, gdzie znajduje się dany komponent, kiedy został przekazany na kolejny etap i jaki jest przewidywany termin zakończenia produkcji.

Meblarstwo: Ważnym aspektem tej cyfrowej rewolucji jest również transparentność. Jak Pan to rozumie?

A.W.: Kiedy klienci oczekują przejrzystości i dostępu do informacji, to właśnie  transparentność buduje zaufanie. Chcą wiedzieć, co dzieje się z ich zamówieniem bez konieczności kontaktowania się z handlowcem. Podobnie wygląda sytuacja w relacjach B2B. Partnerzy handlowi chcą mieć dostęp do projektów, dokumentacji i statusów realizacji. Z kolei ekipy pomiarowe czy montażowe powinny mieć możliwość przekazywania danych bezpośrednio do systemu. Dlatego coraz większe znaczenie mają portale samoobsługowe. Tego rodzaju rozwiązania skracają czas obsługi i jednocześnie zwiększają przejrzystość całego procesu. Dla młodszych klientów cyfrowa komunikacja staje się dziś standardem, a nie dodatkową usługą.

Meblarstwo: Coraz częściej mówi się również o zarządzaniu opartym na danych. Jak wygląda to w praktyce?

A.W.: Nowoczesne systemy pozwalają monitorować koszty materiałów, robocizny, odpadów czy realizacji konkretnych zleceń niemal na bieżąco.

Dzięki temu zarząd nie musi opierać się wyłącznie na intuicji lub doświadczeniu. Otrzymuje konkretne wskaźniki pokazujące rzeczywistą sytuację przedsiębiorstwa. Pozwala to szybciej identyfikować problemy i podejmować trafniejsze decyzje biznesowe.

Meblarstwo: W prezentacji pojawił się również temat sztucznej inteligencji. Czy AI może zmienić branżę meblarską?

A.W.: Może i z pewnością będzie odgrywała coraz większą rolę. Sztuczna inteligencja może wspierać analizę danych, automatyzację procesów czy projektowanie. Trzeba jednak pamiętać, że AI nie jest magicznym rozwiązaniem wszystkich problemów. Jej skuteczność zależy od jakości danych, którymi dysponuje firma. Jeśli dane są rozproszone, niekompletne lub niespójne, nawet najbardziej zaawansowane algorytmy nie przyniosą oczekiwanych rezultatów.

Dlatego pierwszym krokiem powinno być uporządkowanie procesów i stworzenie spójnego środowiska informacyjnego.

Meblarstwo: Jakie zatem działania powinny dziś podjąć małe i średnie firmy meblarskie rozpoczynające cyfrową transformację?

A.W.: Przede wszystkim warto zacząć od podstaw. Pierwszym krokiem powinien być wybór systemu dostosowanego do specyfiki branży meblarskiej. Następnie należy dokładnie zmierzyć i przeanalizować procesy zachodzące w przedsiębiorstwie. Kolejnym etapem jest udostępnienie klientom cyfrowych narzędzi komunikacji, integracja projektowania CAD z produkcją oraz bieżące monitorowanie rentowności każdego zlecenia. To właśnie te działania budują cyfrową odporność przedsiębiorstwa, czyli zdolność do skutecznego funkcjonowania i rozwoju niezależnie od zmian zachodzących na rynku.

Meblarstwo: Jakie najważniejsze przesłanie chciałby Pan przekazać przedsiębiorcom z branży meblarskiej?

A.W.: Cyfryzacja przestała być projektem rozwojowym realizowanym „na przyszłość”. Dziś staje się warunkiem utrzymania konkurencyjności i rentowności przedsiębiorstwa. W najbliższych latach wygrywać będą nie tylko firmy posiadające nowoczesne maszyny, ale przede wszystkim te, które potrafią skutecznie zarządzać przepływem informacji. To właśnie dane, ich jakość i dostępność staną się jednym z najważniejszych zasobów nowoczesnej firmy meblarskiej.

Meblarstwo: Dziękuję za rozmowę.