Jak wyeliminować błędy i podkręcić tempo

Jak wyeliminować błędy i podkręcić tempo

Targi Wood Tech Expo stały się dla firmy Metal-Technika areną prezentacji twardych argumentów inżynieryjnych. Zamiast ogólnych haseł o nowoczesności, postawiono na rozwiązania, które realnie uderzają w dwa najsłabsze punkty współczesnych tartaków: niską wydajność przy produkcji masowej (palety, elementy konstrukcyjne) oraz błędy ludzkie wynikające ze zmęczenia operatorów.

Piotr Falana, dyrektor handlowy firmy, od początku spotkań z inwestorami stawiał sprawę jasno: dzisiejszy rynek nie wybacza przestojów ani odpadów wynikających z pomyłek przy ustawianiu maszyn. Liczy się powtarzalność, której człowiek nie jest w stanie zagwarantować przy wielogodzinnej zmianie.

– Przyjechaliśmy z dużą energią i gotowością do rozmów o konkretnych problemach, z którymi zmagają się nasi klienci – mówił.

Choć gabaryty urządzeń nie pozwoliły na przywiezienie wszystkich maszyn do Nadarzyna, Metal-Technika pokazała potężne systemy w akcji za pomocą materiałów wideo. Były to przede wszystkim w pełni zautomatyzowane linie do produkcji nastawek paletowych oraz instalacje do wytwarzania iBIMS-ów – nowoczesnych elementów konstrukcyjnych, które rewolucjonizują branżę opakowań i budownictwa drzewnego. Automatyzacja całego łańcucha, od surowego kloca po gotowy, precyzyjnie przycięty detal, to obecnie fundament strategii firmy.

Koniec z technologicznymi „wyspami”

Jednym z najmocniejszych punktów prezentacji była integracja optymalizerki OWD-1700 bezpośrednio ze strugarką. To rozwiązanie kończy erę maszyn działających jako osobne byty. Wieloletnie doświadczenia serwisowe i rozmowy z użytkownikami pokazały, że wąskim gardłem jest często moment przekazywania materiału między procesami. Zintegrowany system Metal-Techniki automatycznie rozpoznaje parametry surowca i dostosowuje prowadzenie materiału tak, aby zminimalizować naddatki i straty. Efekt? Stabilniejsza produkcja i odczuwalnie lepsze wykorzystanie drogiego obecnie surowca drzewnego.

Jeszcze ciekawszym przykładem inżynierii responsywnej była modyfikacja popularnej optymalizerki OWD-1600, którą zwiedzający mogli obejrzeć na żywo. Maszynę wyposażono w autorski, uproszczony skaner szerokości, zaprojektowany pod specyficzne zamówienie zakładu pracującego na dwóch konkretnych wymiarach kantówki.

– Klientowi zależało na tym, aby operator nie musiał za każdym razem ręcznie wybierać programu. W warunkach tartacznych, przy dużym zapyleniu i tempie pracy, to zawsze generuje ryzyko pomyłki – tłumaczy Piotr Falana. – Zastosowaliśmy dodatkowe czujniki, które samodzielnie „widzą” szerokość kantówki i natychmiast narzucają właściwy schemat obróbczy. To prosta, ale genialna w swojej skuteczności eliminacja błędu ludzkiego.

Od rozmowy do projektu w 60 minut

To, co wyróżnia Metal-Technikę, to tempo przechodzenia od problemu do technicznego rozwiązania.

– Od pierwszej rozmowy z klientem do stworzenia konkretnej koncepcji tej modyfikacji minęła zaledwie godzina – podkreślał dyrektor handlowy. Firma nie próbowała sprzedać klientowi najdroższego skanera 3D o milimetrowej precyzji, który przy dwóch wymiarach kantówki byłby inwestycją nieuzasadnioną ekonomicznie. Zamiast tego inżynierowie zaproponowali system uproszczony, ale idealnie „trafiający” w potrzeby.

To, co istotne dla właścicieli tartaków, to to, że system ten nie jest „zabetonowany” na stałe. Dzięki regulacji położenia czujników instalację można w przyszłości przestroić na inne wymiary materiału. To kluczowa cecha w dobie dynamicznie zmieniających się zamówień na palety i elementy konstrukcyjne.

Dla wielu przedsiębiorców kluczowe jednak było jeszcze inne pytanie – o możliwość doposażenia już posiadanych maszyn. Piotr Falana potwierdza: automatyzację można wdrażać etapami.

– Implementacja tych systemów w maszynach, które już pracują u klientów, jest jak najbardziej wykonalna – zaznacza. – Choć wymaga to około dwóch dni pracy zespołu automatyków i elektryków bezpośrednio w hali u klienta, jest to zazwyczaj znacznie tańsza i szybsza droga do zwiększenia wydajności niż wymiana całego parku maszynowego.

Detale, które budują marżę

Obecność firmy na Wood Tech Expo udowodniła, że nowoczesność w branży drzewnej to dziś suma małych usprawnień. Automatyczne rozpoznawanie surowca, płynna komunikacja między strugarką a optymalizerką czy blokada błędnych programów to detale, które na koniec miesiąca przekładają się na tysiące złotych oszczędności w materiale i roboczogodzinach. – Nasze nowe pomysły to proste, ale bezlitośnie skuteczne odpowiedzi na realne problemy – podsumowuje Piotr Falana. – Współpraca producenta maszyn z tartakami przenosi się teraz na nowy poziom: Metal-Technika nie dostarcza już tylko „żelaza i silników”, ale kompletne algorytmy bezpieczeństwa i efektywności produkcji.

~Bartosz Szpojda